Dlaczego warto robić kursy na Pomocnika Instruktora Narciarstwa?
Dla młodego narciarza kolejny wyjazd szkoleniowy często oznacza po prostu dalsze doskonalenie jazdy. Ścieżka instruktorska nadaje temu rozwojowi konkretny kierunek: pojawia się cel, kolejne etapy, egzaminy oraz możliwość wykorzystania zdobytych umiejętności w przyszłej pracy.
Dla dzieci i młodzieży, którzy ukończą 12 rok życia pierwszym krokiem może być Kurs Demonstratora Szkolnego SITN. W kolejnych latach uczestnik może kontynuować szkolenie prowadzące do uzyskania stopnia POL-SKI Pomocnik Instruktora Narciarstwa.
Alternatywa dla kolejnego zwykłego szkolenia
Nie każdy młody narciarz chce trenować sportowo i startować w zawodach. Jednocześnie sama jazda rekreacyjna może po pewnym czasie przestać wyznaczać wyraźny cel rozwoju i zwyczajnie staje się mniej atrakcyjna.
Ścieżka instruktorska stanowi ciekawą alternatywę. Uczestnik cały czas rozwija technikę, ale zaczyna również zgłębiać wiedzę na różne tematy, takiej jak bezpieczeństwo, sprzęt narciarski, rozumienie techniki, metodyki nauczania, profesjonalnej terminologii oraz Programu Nauczania SITN. Ponadto uczy się praktycznych rzeczy: prawidłowej prezentacji ewolucji, analizy jazdy innych osób, podstaw jazdy sportowej na slalomie gigancie i przekazywania wiedzy.
Narty przestają być wyłącznie formą spędzania wolnego czasu. Stają się umiejętnością, z którą można związać pierwszą pracę i dalszy rozwój zawodowy.
Demonstrator Szkolny – pierwszy konkretny cel
Kurs Demonstratora Szkolnego SITN przeznaczony jest dla dzieci i młodzieży w wieku od 12 do 15 lat. To tak zwany „zerowy stopień instruktorski”, przygotowujący do dalszej części ścieżki.
Podczas kursu uczestnicy pracują nad techniką, sylwetką, równowagą oraz kontrolą nart. Poznają również zasady bezpieczeństwa, podstawy doboru sprzętu, elementy Narciarskiego Regulaminu Sportowego oraz Programu Nauczania SITN.
Stopień Demonstratora Szkolnego stanowi przede wszystkim wartościowy etap rozwoju. Daje młodemu narciarzowi pierwszy poważniejszy cel i wyzwanie. Kadra Snowflake dba o stawianie wyzwań kursantom, które są dostosowane do wieku i poziomu. Pilnujemy, by pomagać i dawać wsparcie, gdy jest potrzebne. Dążymy na tym etapie do usamodzielniania pracy uczestników, dodatkowo kształtując umiejętność zarządzania własnym czasem.
Odpowiedzialność, która zostaje również poza stokiem
Przygotowanie do pracy instruktorskiej rozwija znacznie więcej niż samą technikę jazdy i wiedzę. Młody człowiek uczy się: punktualności i dobrej organizacji, regularnej pracy nad własnymi umiejętnościami, przyjmowania informacji zwrotnej, komunikacji z trenerem i grupą, dbania o bezpieczeństwo swoje oraz innych, troski o sprzęt i odpowiednie przygotowanie do zajęć, działania by uzyskać dobry wynik na egzaminach, cierpliwości oraz odpowiedzialności za drugiego człowieka.
To kompetencje, które przydają się również w szkole, na studiach i w każdej przyszłej pracy. Zaliczenie kolejnych etapów daje też młodej osobie poczucie sprawczości: widzi, że potrafi wyznaczyć sobie cel, przygotować się i osiągnąć konkretny wynik.
Pierwsza sensowna praca i zawód jeszcze przed maturą
Zdobycie stopnia POL-SKI Pomocnik Instruktora Narciarstwa otwiera możliwość podjęcia pracy w Licencjonowanej Szkole Narciarskiej pod nadzorem POL-SKI Instruktora Narciarstwa.
Dla młodej osoby może być to pierwsza dobrze płatna praca sezonowa, którą da się połączyć z nauką. Ferie, weekendy oraz okresy świąteczne pozwalają zdobywać doświadczenie i sensownie dorobić, poprzez coś, co wcześniej było przede wszystkim pasją.
W szczycie sezonu tydzień pracy może przynieść pieniądze na poziomie 3000 - 3500 zł, zależnie od szkoły, miejsca i doświadczenia.
Jako autor tego tekstu dodam, że odkąd uzyskałem stopień Pomocnika Instruktora, zacząłem dbać o lepsze oceny, a później zaliczanie egzaminów i kolokwiów w pierwszych terminach. To dawało mi możliwość spędzania długich tygodni na śniegu. Nie dość, że nie musiałem płacić za jeżdżenie na nartach, to jeszcze miałem możliwość sensownie zarobić i w wolnym czasie śmigać dla siebie.
Osobiście moja pasja rozwinęła się na tyle, że związałem swoją karierę zawodową z tym sportem. Dziś mogę powiedzieć, że wykonywałem większość możliwych zawodów z tego obszaru (jedyne czego nie robiłem, to chyba tylko praca w fabrykach nart). Mimo to znam wiele osób, które były instruktorami, a dziś wykonują dziś zawody kompletnie z tym niepowiązane. Przygodę instruktorską wspominają z melancholią, wspominając dobrą atmosferę, świetną zabawę, kontakt z ludźmi, klimatyczne imprezki i realizowanie pasji. Wspomnienia są na tyle miłe, że część osób bierze urlopy od swojej normalnej pracy tylko po to, by przez tydzień poszkolić, na przykład za granicą i znów cieszyć się narciarstwem.
[Autor: Michał Magiera. Instruktor, trener]